czwartek, 6/5/2021 | 5:57 CEST
You are here:  / Dziewczyny / Erotyka / Kobiety / Laski / Nastolatki / Listy kobiet, jak nauczyłam się orgazmu

Listy kobiet, jak nauczyłam się orgazmu

post by related

related post

Listy kobiet, jak nauczyłam się orgazmu, jak robić loda, jak się kochać, jak być szczęśliwš, jak mieć satysfakcję z seksu. Chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami, udało ci się wypracować własny orgazm ? opisz to na tej stronie. Jeśli jesteś adminką strony: forum o kobietach, seksie kobiet, orgazmie, antykoncepcji, wymieńmy się linkami pomiędzy naszymi stronami zgłaszam swój link do wymiany (wymieńmy się linkami) Twój link znajdzie się tutaj po lewej stronie

Co racja to racja, teraz też tak uważam. Same jesteśmy sobie winne, przesiadujemy często w kawiarniach w gronie koleżanek i uskarżamy się na swoich partnerów którzy nie umieją się kochać, i na tym się ten nasz udział w seksie kończy, ale zacznę od początku. Mam 23 lata, na imię Wiktoria, od 3 lat jestem mężatką na razie bezdzietną. W narzeczeństwie seks uprawialiśmy dość rzadko (tak się składało), chyba przez to na spotkaniach byłam zawsze bardzo podniecona i dzięki temu orgazmy jakoś się tam udawały. Myślałam, że po ślubie gdy wszystko się ustbilizuje nasze życie seksualne będzie jeszcze lepsze. Jakież było moje zdziwienie po pierwszym tygodniu regularnego seksu gdy okazało się, że mąż nie umie doprowadzić mnie do orgazmu. I tak przez dwa lata, byłam załamana i rozczarowana, dziennie kladłam się do łóżka i liczyłam, że uda mi się dojść, chciałam chociaż jednego orgazmu na tydzień, mąż martwił się i starał coraz bardziej, wypróbowywał różne spsoby, nie zatrzymywał się gdy miał wytrysk tylko jeżdził na mnie dalej by dała radę, bym zdążyła dojść, on x 5 a ja nic. Raz próbował się nawet zniżyć do lizania mojej szparki, skrzyczałam go czy się w psa zamienia. Bylo coraz ciężej i gorzej, rozmawialiśmy coraz mniej, drażliwych spraw seksu nie poruszaliśmy wogóle. Seks uprawialiśmy coraz rzadziej i to tylko do jego pierwszego wytrysku. Po pracy zaczełam chodzić z koleżankami do kawiarni gdzie we cztery na szklankami drinków użalałyśmy się nad swoją niedolą nie dopieszczonych kobiet, płakałyśmy, że mężowie traktują nas jak zwykłe spluwaczki wlewając w nas swoją spermę a my nie mamy z tego żadnej przyjemności. Dwie koleżanki w końcu się rozwiodły, trzecia zaszła w blizniaczą ciążę nie mając w życiu ani jednego orgazmu. Widząc to wszystko byłam przerażona, kawiarniane spotkania się skończyły, nie było przed kim się wyżalać, poszłam i opowiedziałam wszystko swojej mamie, potem teściowej. Odpowiedz była jedna , córko taki jest los kobiet, czasami uda się mieć orgazm częściej nie, ważne żeby chłop miał się gdzie wypróżnić by po dziwkach nie latał. Mąż coraz częściej wyskakiwał po pracy z kolegami na piwo potem wódkę. Groził nam rozwód i totalna destrukcja wszystkiego co mieliśmy, a przecież kochaliśmy się tak bardzo, mieliśmy tyle planów, nie byliśmy przecież jacyś inni, nawet narządy mieliśmy idealnie dopasowane rozmiarem. Siedziałam godzinami sama w domu i płakałam, nie chciałam by tak się skończyło moje małżeństwo. W między czasie spotkałam się z koleżankami, ta urodziła dziewczynki i dalej nie ma orgazmu ale się z tym już pogodziła dla dobra dzieci, druga znów wyszła za mąż i znow myślała o rozwodzie bo mąż ją nie zadowalał, za to trzecia spotkała faceta i była w niebo wzięta, stwierdziła, że facet jest przystony dość majętny tylko straszny leń, gdy idą do łóżka ona zawsze musi włazić na niego. Początkowo nie chciała się na to godzić, taka dyskryminacja, miwi, to facet powinien pieprzyć kobietę i robić jej dobrze a nie na odwrót, w końcu jednak spróbowała i mało, że jej się to spodobało i teraz nastąpił cud. Prawie za każdym razem ma orgazm, stwierdziła że facet jest super kochankiem i zrobi dla niego wszystko. Dopiero gdy wróciłam do domu dotarło, do mnie, że facet nie jest żadnym kochankiem tylko po przez jego być może lenistwo (albo seksualna mądrość) zmusił moją koleżankę do aktywności w łóżku, i stało się, orgazm za każdym razem. Tylko to nie on jej robi orgazmy tylko ona sobie sama na jego członku. Coś mnie tknęło. By ratować małżeństwo zaciągnęłam męża do seksuologa. Popytał, wypytał o drobiazgi, wysłał d oginekologa na badania, i stwierdził, że wszystko jest w porządku, mamy sobie urozmaicić swoje życie seksualne a ja mam się udać do psychoterpeuty by odkrył gdzie mam blokadę przed seksem. Boże co za wierutne bzdury. Odstawiłam drinki, zaczełam szperać po bibliotekach, księgarniach w koncu w internecie. Wszędzie wszystko po łebkach, pozycja taka, ręka tu noga tam, czonek w pochwie ruchy wykonuje facet lub kobieta, ale jak dokładnie wykonywać te ruchy to już nigdzie nie pisano. Udało mi się jednak z kilku porad, artykułów i internetowych wypowiedzi nakreślić jakiś obraz całości, dzięki któremu stwierdziłam, że po ślubie zabrałam sie za seks nie tak jak trzeba. Dałam sobie miesiąc, zrobiłam plan ale ciągle mi czegoś brakowało. Wpadłam na pomysł by wypytać o uprawianie seksu jakąś prostytutkę, trafiłam na stronę anonsów wenera. Zadzwoniłam porozmawiałam, pojechałam na spotkanie jednak dziewczyna była niechętna zdradzać mi swoje tajemnice zawodowej kochanki, dopiero za pieniądze obiecała mi, że nauczy mnie na bananie seksu oralnego, czyli popularnego robienia loda. Wytłumaczyła mi na czym to polega, jak to się dokładni robi, o połykaniu nasienia, nauczyła dyskretnie je wypluwać i kilka takich drobiazgów. Gdy wyszłam od niej Byłam naprawdę w nielada szoku tym bardziej gdy na zakończenie powiedziała a każ sobie facetowi w zaniam wylizać swoją cipke, zobaczysz jaki odlot. Szok, totalny szok, okazało się, że miałam w danej chwili 22 lata i nie wiedziałam o seksie totalnie nic. Kupiłam w sklepie mnóstwo bananów i uczyłam się na nich lodzika aż do przełyku, 3 razy zwymiotowałam, wargi spuchły mi jakbym po nich dostałam pięścią, języka nie czułam, ale z wyników nauki byłam zadowolona, robiłam loda bananom z taką wprawą, ze szok. Potrzebowałam teraz reszty szkolenia, poprosilam wlaściciela tej strony z anonsami o kontak do prostytutki która mnie nauczy tego i owego. Dostałam szybką odpowiedz, że wątpi by któraś chciala zdradzić tajniki zawodu ale jeśli się nie wstydzę i opiszę mu problem może sam mi pomoże. Wachałam się przez trzy dni, zwierzyć się komuś zupełnie obcemu z takich spraw, przyznać się, że w tym wieku jest sie taką głupiąą gęsią, ciężko, ale w końcu napisałam. Pan okazał się miły i wyrozumiały, widać nie był niczym zdziwiony, nie śmiał się nie dziwił, popytał o dodatkowe fakty i podsunął kilka prostych pomysłów które miałam wprowadzić w życie po czym po miesiącu zgłosić się po resztę. Zrobiłam dokładnie jak radził. Z mężem już nie sypialiśmy od prawie pół roku, wiec złożył pozew o rozwód zostawiając mi wszystko co zechcę. Po miesiącu odebrałam resztę nauki i postanowiłam działać. Muszę wam powiedzieć, że już byłam całkiem inną kobietą niż kilka miesięcy temu, wiedziałam, że los i szczęście moje i mojego małżeństwa zależy tylko odemnie. Gdy wprowadziłam wszystko w życie, okazało się, że osiąganie orgazmu jest dziecinnie proste, a przyjemność jaką można czerpać z seksu wprost niewyobrażalna. Mąż błyskawicznie wycofał papiery o rozwód i olał kolegów. Od roku jesteśmy najszczęśliwszą parą, w łóżku układa nam się wspaniale zaś mąż tak naprawdę okazał się super kochankiem, mam w domu tygrysa z wyobraznią a nie fajtułapę, zadufana w sobie i w oczekiwaniu na księcia orgazmów omal tego nie przeoczyłam. Zapytacie pewnie co zrobiłam, jak tego dokonałam. To dość proste, zrozumiałam, że by być szczęsliwą sama muszę zatroszczyć się o swój orgazm i sprawy łóżkowe. Naukę robienia loda na bananie już opisałam, ponadto poszłam do sex shopu i kupiłam sobie takie dwie wielkie złote kulki z mniejszymi metalowymi w środku, po co ? A no wkłada się je do pochwy i chodzi z nimi przez cały dzień, jako że są trochę ciężkie chcą po prostu wypaść z pochwy, trzeba mieć stale zaciśniete mięśnie by je utrzymać na swoim miejscu, super ćwiczenie wzmacniające mięsnie pochwy a do tego drgające w ich środku metalowe kulki powodują bardzo miłe doznania wibrujące przez co jest się ciągle podnieconą i chętną na seks. Ponadto wieczorami wkladałam palec w pochwę i zaciskałam na nim mięśnie, po 2-3 godziny raz za razem, myślałam że zwariuję, ale opłaciło się wyćwiczyłam pochwę do tego stopnia, że ściśnietego palca nie można było wyjąć, (cieszylam się z tego i myślałam sobie a co to bedzie jak ścisnę mu tak członka). Gdy byłam sama rozbierałam się kładłam na łóżku i dotykałam swoje ciało na setki rożnych sposobów, by znależć na sobie te miejsca które mogą mnie podniecać, wyszło na jaw ku mojemu totalnemu zaskoczeniu, że najbardziej podniecam się i robię mokra gdy dość mocno ściskam sutki palcami, w życiu bym na to nie wpadła. Następnie ćwiczyłam ruchy miednicą, biodrami na leżąco w górę i w dół na rozstawionych na boki nogach, tak, że raz moja cipka była u góry a raz u dołu, potem trenowałam będąc w półprzysiadzie klęczonym ruchy obrotowe miednicy w lewo i w prawo oraz całym tylkiem w przód i tył. Ciężko było, dopóki nie przywykłam. Z kisielu robiłam zawiesinę podobną do spermy, doprawiajc ją róznymi przyprawami by miała obrzydliwy smak, wrzucałam sobie to do ust i przełykałam udając przed lustrem wyraz najbardziej rozanielonej twarzy na świecie. (Teraz wiem, że tak naprawdę to w spemie nie jest najgorszy smak ale właśnie ciepła kisielowata konsystencja). Gdy i tę sztukę opanowałam do perfekcji (robiłam oczywiście wszystko w tajemnicy) postanowiłam, że jestem gotowa i czas zacząć. Wziełam sobie urlop, mężowi rano powiedziałam ma nigdzie nie iść na pijaństwo bo pojedziemy podpisać papiery rozwodowe, Zrobił smutną minę ale obiecał, że wróci wcześniej i trzeżwy. Wykąpałam się, natarłam wonnymi olejkami i relaksując się czekałam na męża. Gdy wrócił z pracy i zobaczył mnie wykąpaną, umalowaną, pachnącą w kusym szlafroczku zrobił oczy wielkie jak spodeczki, chyba zapomniał jaką piękną kobietę poślubił. Z wrażenia wypuścił teczkę z ręki, ja zaś niebiańsko się uśmiechając podeszłam do niego złapałam za pasek od spodni i zaczełam rozpinać pasek i spodnie. Boże co robisz, zapytał zdziwiony, odpowiedziałam sciągając spodnie wraz ze slipami, twoja misia zrobi ci coś o czym nawet nie marzyłeś i zrobi to tak jak ci się nawet nie śniło, tobie nie wolno drgnąć i nie wolno ci zamknąć oczu, musisz cały czas na mnie patrzeć. Zrzucilam z siebie szlafrok, jego pała wyprężyła się w ciągu dwóch sekund, uklęknełam i wepchnełam całego członka do swych ust aż do przełyku, pracowałam kilka minut jak kiedyś nad pamiętnym bananem i pozwoliłam mu wyrzucić w swoje usta całą spermę jak ja kiedyś kisiel, połknełam wszystko powoli, rozkoszujac się smakiem jego spermy (wcale nie była zła), wszystko na jego oczach, oblizałam dokładnie członka i swoje wargi. Stał tak z nadal stojącą palą, rozdziawioną gębą i opuszczonymi spodniami, nie wiedział co się stało. Odwróciłam się do niego tyłem, zakręciłam zgrabnie tyłeczkiem i poszłam do pokoju z ktorego krzyknęłam, długo jeszcze mam czekać na ciebie ? za każdą chwilę zwłoki będzie kara. Tego się nie spodziewałam, potargał na sobie koszulę, bieliznę, wszystko co miał i w ciągu pół minuty był na łóżku przy mnie. Zaczeliśmy się namiętnie całować jak kiedyś, zszedł na moje piersi, całował je lizał też jak kiedyś, tyle, że teraz ja znałam pewną swoją tajemnicę. Złapałam go za włosy i delikatnie dzwignełam jego głowę, spojrzał na mnie zdziwiony, więc mówimu lubisz moje ładne piersi, tak, pewnie, podniecają cię, tak oczywiscie, no to zrób coś by mnie też podnicały, a on ale co ? jak to co kochanie, jak ssiesz sutki to przygryzaj je delikatnie, nic wiecej. Błysk zrozumienia w jego oczach i po chwili moje sutki prężyły się i twardły pod delikatnymi uściskami jego zębów, w momencie zrobiłam się mokra w środku a oddech i puls przyspieszyły znacznie. No już kochanie a teraz ssać i lizać tam gdzie jest już mokro. No ale ty.. nie dyskutuj tylko liż szparkę głęboko i ssaj łechtaczkę aż powiem dość, zdziwiony zsunął się między moje nogi i nieporadnie próbował w tej niełatwej pozycji lizać moją łechtaczkę, dzwignełam biodra wysoko do góry tak, że moja szparka pięknie wyeksponowała się na wysokości jego ust i powiedziałam podłoż pod moje pośladki ręce i podtrzymuj mój tyłek by nie opadał a jednocześni liż, ssij i wkładaj do szparki język jakby od tego zależało twoje życie. Wpierw niemrawo, nieporadnie błądził językiem nie wiedząc co lizać najpierw a co póżniej, ale po chwili podniecenie wzieło nad nim górę i przestał wnikać w szczegóły, przyssał się i robił to tak zapamiętale, że sam przy tym wytrysnął, a ja no cóż po chyba dwóch minutach miałam taki orgazm o jakim nawet nie czytałam, by nie krzyczeć wzięłam w zęby poduszkę i przegryzłam ją (od tego czasu teraz zawsze krzyczę, niech sąsiadki zazdroszczą). Zrobiliśmy sobie przerwę na papierosa i lampkę wina, mężuś nie odzywał się słowem tylko patrzył na mnie dużymi piwnymi oczyma (już bałam się że mu takie duże zostaną na zawsze). gdy skończył palić sięgnął od razu po następnego, powiedziałam mu tak kochanie pal, pal następny przystanek za dwie godziny, omal nie wypuścił papierosa z ust. Wreszcie wykrztusił z siebie pierwsze słowa, mogę o coś zapytać ? pytaj kochany, czy ty naprawdę miałaś orgazm ? tak kochany, niesamowity orgazm i zapewniam cię że dziś pierwszy ale nie ostatni. Ale jak to, przecież ja nic takiego nie zrobiłem, kiedyś próbowaliśmy i nic, tak wiem kochanie, ale wtedy nie byłam jeszcze gotowa, nie byłam dojrzałą rozumną kobietą, teraz jestem, zgaś wreszcie papierosa pokaże ci resztę. Kochaliśmy się do białego rana, gdy on był na mnie, wczuwałam się w rytm ruchów, gdy go wpychał we mnie, unosiłam biodra, wchodził łatwo i głęboko, gdy wychodził zniżałam biodra średnio zaciskając mięśnie pochwy, pracowałam jednocześnie cipką biodrami i pupą. Do orgazmu doszliśmy razem w jednej chwili z uniesionymi biodrami czułam jak jego sperma uderza w sklepienie pochwy, cudowne uczucie, piękny i mocny orgazm. Gdy zaś ja byłam na nim zakładałam ręce na kark (bo tak najlepiej prezentują się piersi) i nie jak dawniej ruchy gora dół. Teraz pomiędzy góra, dół, wykonywałam koliste ruchy biodrami oraz ruchy w przód i tył wyginając przy tym pupę jakbym pocierała się cipką o niego, wspaniałe doznania, zaś gdy miał zaszczytować i mnie wyprzedzić uniosłam się na nogach do takiej wysokości by moim mięśniem pochwy złapać go poniżej główki penisa i z całej wyćwiczonej siły ścisnełam, chwilę potrzymałam a wytrysk odszedł jak ręką odjął, dwa razy tak musiałam go powstrzymać zanim eksplodowaliśmy prawie wspólnym orgazmem, wpierw ja a w chwilkę po mnie on, miał tak silny wytrysk, że nawet w tej pozycji poczułam jego spermę rozbijającą się o pochwe. Gdy się przespaliśmy mąz zapytał mnie wprost, kochanie zdradziłaś mnie, byłaś z innym mężczyzną ? A dlaczego pytasz ? Bo jeśli tak to nie wiem czy mam być zły czy się cieszyć, przywrócilaś nam obojgu radość życia, pełnię szczęścia. Uśmiechnełam się, nie głuptasku, za wylizany orgazm i porządny mocny seks od tyły wszystko ci pożniej opowiem. Już przecież wiem, że przy seksie od tyłu trzeba w trakcie wchodzenia we mnie mocno dobijać tyłkiem do niego a nogi będące na klęczkach rozłożyć na boki by wytworzył się w pochwie lekki luz co wydłuży jego moment do wytrysku i znów zdążymy razem. Proszę jaka teraz jestem mądra. Po wszystkim opowiedziałam mu wszystko co robiłam, o wszystkich ćwiczeniach itd.. Nie mogł się nadziwić do czego okazałam się zdolna i że zwróciłam mu jego dumę i męskość. Mówił mi, że to iż nie mógł mnie doprowadzać do orgazmu tak go gnębiło, czul się takim inwalidą seksualnym, że myślał nawet o samobójstwie. W życiu nie przeszło mu przez głowę, że wina może leżeć po mojej stronie a nie jego, faceta od którego niby zależy kobiecy orgazm. Teraz już wie że jest inaczej, to kobieta sama decyduje, czy chce i czy ma orgazm czy tez nie, chce mieć dziecko czy nie i z kim, każda powinna być tego świadoma, mężczyżni to tylko przyrządy które my kobiety wykorzystujemy wtedy kiedy mamy ochotę i na swój sposób by zrobić sobie dobrze. Szczęście, że zmądrzałam, dobrze, że spotkałam na swojej drodze mądrych ludzi ktorzy zamiast mnie wyśmiać podzielili się ze mną swoją wiedzą. Dwa dni temu kupilam kajdanki i wibrator taki fajny w dotyku przypominający prawdziwego penisa, delikatny i mięciutki jak prawdziwy. Sprobowałam też seksu analnego, dla mnie żadna rewelacja, ale on omal nie posikał się z radości, obiecałam, że jak będzie grzeczny to od czasu do czasu pozwolę mu wejść w moją pupę i tam wytrysnąć. Lata koło mnie jak uczniak, co trzy dni dostaję świeże kwiaty. Wspaniałe chwile, cudowne pożycia nie zapomniane orgazmy i tak już od prawie roku, a tak niewiele brakowało. Właśnie wczoraj zakończyłam nauki mojej własnej mamy, dzisiejszej nocy miała pierwszy w życiu w wieku 48 lat orgazm, dzwoniła do mnie rano 12 razy i płacząc w kółko mi dziękowała. Hi, teraz przyjdzie kolej na teściową. A jeśli kiedyś będę miała dziewczynkę to w wieku 12-15 lat wytłumaczę jej wszystko i nauczę wszystkiego co powinna wiedzieć kobieta. Dość ciemnoty i niewiedzy, dość obłudy i przekonania, że o kobiecym orgazmie decydują faceci, nigdy nie mieli i nie będą mieli takiej władzy, choć usilnie nam ją cišgle się wpaja od dziecka, od prababć. Przecież z samego logicznego punktu widzenia to po prostu nie możliwe by facet decydował o orgazmie kobiety no nie ?! Nie ma kobiet bez orgazmów, tylko trzeba ich naprawdę chcieć, trzeba o nie walczyć a nie czekać jak na wygraną w totolotku. Drogi mogąa być różne, to pewne, trzeba szukać, próbować i znależć tę właściwą, najważniejsze, że każda kobieta ma tę swoją drogę do orgazmu. Dziewczyny, kobiety nie poddawajcie się, walczcie o swój orgazm bo warto, nie marnujcie czasu na poszukiwania tego „niby właściwego” partnera, same możecie zrobić z każdego faceta dobrego kochanka, mężczyżni są jak nie zapisana seksem książka, czasami wystarczy siebie i jego tylko pchnąć we właściwą stronę, i już jest dobrze. Chciałabym by ten mój list został opublikowny na stronie która bardzo mi pomogła ale nie wiem czy będzie to możliwe. Chciałabym tym listem być może pomóc innym dziewczynom lub kobietom ktore są w takiej sytuacji jak ja kiedyś. Jeśli właściciel się zgodzi opubliokwać mój list, pozwalam go kopiować i rozpowszechniać gdzie kto chce, proszę jednak o podanie jako zródła adres tej strony na której będzie publikowany mój oryginał. Teraz wiem, warto żyć i kochać ! Wiktoria

Listy kobiet, jak nauczyłam się orgazmu
1 vote, 3.00 avg. rating (70% score)